• Wpisów: 4321
  • Średnio co: 16 godzin
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:57
  • Licznik odwiedzin: 157 048 / 2963 dni
 
lifeless
 
really: Krótko i na temat członkostwa w jakiejkolwiek zorganizowanej religii, z samego życia wzięte

- (..) i jak widzę, że coś kurcze kategorycznie nie jest prawdą, to serce mi pęka, kiedy widzę jakie to zbiera żniwo. To jest na zasadzie: widziałam jak ten pan zabił, a sąd go uniewinnił, no i chuj, wyrok wydany, ale ja przecież wciąż wiem jak jest naprawdę. I chociaż zebrani w sali myślą, że on jest niewinny, ja wiem.
- I cóż mogę powiedzieć...
- Że rozumiesz dlaczego jestem tą osobą drąca ryja: "on jest winny", wyprowadzoną z sali. Wiesz, bo to nie sąd decyduje o prawdzie.
- Rozumiem, ale ja się czuję, jakby po tym jak popełniono zabójstwo, przechodziłem tamtędy i jedynie z zabójstwem łączy mnie czas i miejsce, a Ty mnie właśnie tam widziałaś...
- No ok tylko, ze to nie Ty jesteś oskarżanym w tym sadzie...
- No tak wyszlo z Twoich przykladow... A zabojstwem jest wiara w cokolwiek
- Nie... Zabójcą jest religia. I ja mowie, że on jest kurwa winny. A wszyscy mówią, że nie. I jemu się udało ich wszystkich oszukać. Ty jestes siedzacym z tyłu sali. Zastanawiającym się czemu ta zjebka drze morde.
tumblr_msw4z543RA1ru90ajo1_500.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków